Pomin nawigacje

Adam Grochowicz - rzeźbiarz (1917-1995)


      Adam Grochowicz urodził się w 1917r. w Majdanie Nepryskim na Zamojszczyźnie. Jego ojciec Wojciech był wszechstronnym rzemieślnikiem - murował, uprawiał ciesiołkę i stolarstwo. Adam, jako jedyny z czterech braci, parał się kamieniarstwem, rzeźbił w drewnie, a także malował i pisał wiersze. Ukończył szkołę powszechną, a następnie u Prylińskiego w Warszawie kurs samochodowy i otrzymał tzw. Czerwone - międzynarodowe prawo jazdy. Do czasu służby wojskowej pracował w Warszawie jako instruktor jazdy. W wojsku służył początkowo w Zamościu - w 9 pułku piechoty Legionów, później w Lublinie, skąd przeniesiony został do Rembertowa pod Warszawą. Druga wojna światowa zastała go w Rembertowie. W czasie kampanii wrześniowej był kierowcą w sztabie Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej płk. Roweckiego. Szlak bojowy przeszedł z Warszawy przez Puławy, Dęblin, gdzie brał udział w obronie składów paliwa w dęblińskich fortach, przez Janów Lubelski pod Tomaszów. W grupie 18tyś. żołnierzy dostał się do niewoli, skąd uciekł po ośmiu dniach. Zamieszkał w Długim Kącie. Tu nawiązał kontakty z organizacjami niepodległościowymi. Wstąpił do Związku Walki Zbrojnej a następnie do Armii Krajowej, przyjmując pseudonim "Andrzej". Początkowo był w oddziale Edwarda Błaszczaka "Groma", później (aż do końca okupacji) w oddziałach bojowych Konrada Bartoszewskiego "Wira". Brał udział w walkach oddziałów "Wira". Po okupacji musiał ukrywać się. Wraz z żoną Stefanią wyjechali na ziemie zachodnie do miejscowości Kuchiny. W roku 1947 ujawnił się i powrócił w rodzinne strony. Kupił ziemię w Kolonii Siedliska, w miejscu zwanym uroczysko Nakło, na granicy trzech powiatów: biłgorajskiego, tomaszowskiego i zamojskiego. Jak sam mówił: "oparli się o ten piach", budując kolejne domy mieszkalne. Przez kilka lat pracował w miejscowym tartaku. W tym czasie był autorem 21 wniosków racjonalizatorskich, które zostały wdrożone. Następnie zajął się kamieniarstwem. Uprawiał je do końca życia. Zmarł w Kolonii Siedliska 25 listopada 1995 r.
      W drewnie Adam Grochowicz rzeźbił od dzieciństwa. W kamieniu zaczął pracować po 1947r. Należy wspomnieć, że osiedlił się na Roztoczu, w bliskim sąsiedztwie Józefowa, gdzie obróbka miejscowego wapienia była zajęciem dość powszechnym. Początkowo robił nagrobki. Pierwszą większą rzeźbę wykonał w latach 1949-1950. Była to figura Chrystusa stojąca do dziś naprzeciw jego domu. Rzeźbę wykonał na wzór tej, którą ujrzał we śnie. Śnił, że schodzi z kościelnych schodów w Józefowie. Obok niego pojawił się Chrystus, któremu sięgał do połowy pleców. Z ręki Chrystusa kapała krew, chciał ją wytrzeć. Nastawił ręce. Krew była gorąca i ciężka. Zmieniła się w gruby piach. Po konsultacji z ówczesnym proboszczem józefowskim księdzem Józefem Całką - kapelanem Armii Krajowej w czasie wojny - postanowił figurę wyrzeźbić. Wydarzenie to było inspiracją do szeroko zakrojonej pracy kamieniarskiej, a w środowisku wzrosła jego popularność jako wykonawcy figur, nagrobków i pomników.
      Podczas swojej, bez mała 50-letniej działalności rzeźbiarskiej wykonał tak wiele prac, że trudno byłoby je zliczyć. Można pogrupować je jedynie.
1. W latach 1960-1993 wykonał 82 pomniki upamiętniające obie wojny oraz powstanie styczniowe. W większości są to kamienne obeliski zdobione płaskorzeźbami: krzyży, orłów, żołnierzy, zlokalizowane głównie na Zamojszczyźnie. Prowadził katalog tych prac. Robił je w czynie społecznym. Upamiętnienia powstawały przez szacunek Adam Grochowicza dla wszystkich tych, którzy polegli. Do Muzeum Partyzanckiego w Osuchach wykonał w drewnie płaskorzeźby Matki Boskiej Roztoczańskiej rozpościerającej ręce nad lasem i Krzyżem Armii Krajowej oraz podobizny dowódców Armii Krajowej (por. Konrada Bartoszewskiego "Wira", Edwarda Błaszczaka "Groma", mjr. Edwarda Markiewicza "Kaliny", por. Józefa Steglińskiego "Corda", plut. Antoniego Warchoła "Szczerby", por. Adama Haniewicza "Woyny"). Jego autorstwa jest nagrobek gen. T. Piskora w Tomaszowie Lubelskim oraz nagrobek K. Bartoszewskiego na cmentarzu przy ulicy Lipowej w Lublinie. Powstańczemu poecie Mieczysławowi Romanowskiemu poświęcił niewielką rzeźbę w pińczowskim piaskowcu.
2. W wapieniu józefowskim wykuł kilka tysięcy nagrobków i figur przydrożnych. Rozmieszczone są one na terenie całej Polski (Barcin, Lublin, Strabla, Warszawa), z największą koncentracją w województwie zamojskim. (Miał katalog z własnoręcznie namalowanymi wzorami, ale realizował też projekty zamawiających). Najczęściej rzeźbił krzyże przy stellach dekorowanych płaskorzeźbami, a także pełne figury: Chrystusa w przedstawieniach drogi krzyżowej, Matki Bożej i aniołków. W latach 70. wykonał wspólną pracę nagrobną z artystką rzeźbiarką Barbarą Zbrożyną. Przedstawia ona rzeźbę matki z dzieckiem umieszczoną w prostokątnej, kamiennej ramie zwieńczonej krzyżem. Całość symbolizuje przejście między światem żywych i zmarłych. Nagrobek stoi na bródnowskim cmentarzu w Warszawie, na grobie żony profesora Nekandy-Trepki.
3. Adam Grochowicz rzeźbił także niewielkie figurki drewniane i kamienne (do 0,5m wysokości), przedstawiające rolników przy pracy. Powstawały one z pozostałych fragmentów materiału, w całości z jednego bloku kamiennego lub kawałka drewna. Rzeźby te wkomponował w panoramę wsi, którą urządził w zorganizowanej we własnym domu sali muzealnej. Panorama obrazuje zagrodę chłopską. Wypełniają ją figurki przedstawiające: chłopa przy olejarni, praczkę, chłopa przy sieczkarni, kobietę przy żarnach, kołodzieja z kobylicą, chłopa z wołami i sochą, chłopa z prosięciem i szaflikiem, kwokę z kurczętami oraz inne drobne przedmioty (snop zboża z sierpem, konew na wodę, ławę i nieckę, pień drzewa). Zagroda zawiera także chałupę z drewnianych bali ogrodzoną płotem plecionym z dranic. W chałupie drewniane figurki weselne (tańcząca para nowożeńców, gospodarze, chorąży, starosta, muzykant) poruszane są przy pomocy nieskomplikowanego mechanizmu. Podobne kamienne i drewniane rzeźby wykonywał A. Grochowicz dla okolicznych muzeów (Biłgoraj, Rzeszów, Zamość) oraz na wystawy i konkursy. Przedstawiają one wiejskich rzemieślników przy wykonywaniu sprzętów związanych z pracą na roli. Brak jest dokładnej inwentaryzacji tych prac. Według relacji ich autora, kilka z nich nie powróciło z wystaw, gdzie były prezentowane. Niewielkie drewniane figurki wykonał Grochowicz do USA i na Węgry.
4. Podczas renowacji zamojskiej Starówki w latach 70. Adam Grochowicz rekonstruował detale architektoniczne kamienic.
5. W ostatnich latach chętniej rzeźbił w drewnie. W jego sali muzealnej wiszą płaskorzeźby przedstawiające Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Kazimierza Wielkiego, Jagiełłę i Jadwigę, Stefana Batorego, Jana Sobieskiego, powstańca-poetę Mieczysława Romanowskiego, Józefa Piłsudskiego, por. Konrada Bartoszewskiego i Jana Pawła II. Oprócz podobizn wielkich Polaków są także płaskorzeźby o tematyce wojennej i martyrologicznej: Spotkanie po latach (przedstawia starego woja z żołnierzami), Katyń, Wysiedlenie, Obóz koncentracyjny z motywem odbierania dzieci matkom, Grób żołnierza oraz religijnej: Matka Boska Częstochowska, Pan Jezus w Ogrójcu, Wieczerza Pańska, Gorejące serce Pana Jezusa, wizerunki Chrystusa i aniołków. Matka Boska Częstochowska z podobizną papieża Jana Pawła II. Ostatnią płaskorzeźbę wykonał w dwóch egzemplarzach. Jedna z nich przekazana została Ojcu Świętemu, podczas pobytu w Rzymie księdza Stanisława Gliniaka na kanonizacji Maksymiliana Kolbe, druga zaś Lechowi Wałęsie w czasie jego wizyty w Józefowie w 1995 r. W drewnie wykonał także rzeźby: telefonistki, kolejarza, chłopów, Żydów, Samarytanki ze św. Piotrem i Pawłem oraz rodzaj czterostronicowej księgi. Każdą ze stron księgi dekorują płaskorzeźby. Pierwsza strona zawiera motyw Centrum Zdrowia Dziecka, następna ukazuje dzieci Zamojszczyzny, kolejna epitafium dla dzieci Zamojszczyzny przy Akademii Zamojskiej, zaś ostatnia Biłgorajską Wioskę Dziecięcą.
      Oprócz rzeźbienia w drewnie i kamieniu A. Grochowicz także malował. W technice olejnej wykonał obrazy: Dzieci Zamojszczyzny, Ruch oporu - innej drogi nie było, Odbudowa Warszawy, Wyzwolenie Chełma, Rozłąka, Barbarzyńcy, Przemijanie. Ziemia wczoraj, dziś, jutro oraz w ołówku tableau przedstawiające Pomniki pamięci hitlerowskiego terroru (przy drodze rozmieszczonych jest 14 pomników, nad nimi rozpostarte są skrzydła orla w opiekuńczym geście).
      Prace Adama Grochowicza brały udział w kilku wystawach i konkursach, co dokumentują wiszące na ścianach dyplomy: "Motyw pracy w twórczości ludowej", Muzeum Okręgowe w Rzeszowie (1977r.); Ogólnopolska wystawa rzemiosł artystycznych, wyrobów pamiątkarskich i upominków zorganizowana przez Centralny Związek Rzemiosła w Warszawie, "Arsenał" (Warszawa, 1979r.); Konkurs na "Pamiątkę XXXV-lecia PRL", organizowany przez Centralny Związek Rzemiosła i redakcję tygodnika "Rzemieślnik" (Warszawa, 1979r.); Wojewódzki konkurs "Sztuka ludowa Zamojszczyzny" (Zamość, 1980r.); wystawy plastyczne organizowane przez Wojewódzki Dom Kultury w Zamościu w 1979 i 1980r.; Ogólnopolski konkurs sztuki ludowej "Ojczyzna" z okazji 40-lecia PRL zorganizowany przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych (Lublin, 1984 r.).
      Adam Grochowicz był samoukiem. Swą twórczość rzeźbiarską rozpoczął od strugania niewielkich przedmiotów w drewnie. Kamieniarstwem zajął się w celach zarobkowych. Sprzyjało temu dość powszechne uprawianie tego fachu z uwagi na występowanie w okolicy odpowiedniego surowca - kamienia wapiennego. Pierwszymi jego pracami były nagrobki. Początkowo dość proste w formie - stelle z krzyżami, zaopatrzone w inskrypcje, często o nieporadnym kroju liter. Cechowała je duża estetyka wykonania.
      Inspiracją do twórczości sakralnej stały się przeżycia religijne związane ze snem. Dała jej początek figura Chrystusa, przedstawiająca statyczną postać o zwartej, słabo rozczłonowanej formie, ze schematycznie zaznaczonymi rysami twarzy i plastycznymi liniami szat. Zawiera ona jednak szereg de-tali, np. modelunek włosów na głowie i brodzie. Figura posiada poprawne proporcje. Ma 2,5 m wysokości.
      Pełne rzeźby były najrzadziej uprawianym rodzajem twórczości, dość niejednorodnym. Występowały wśród nich kute grubo, bez zwracania uwagi na detal figury nagrobne, co prawdopodobnie wiązało się z właściwościami kamienia, z którego były wykonywane. Inne ukazywały szereg szczegółów, czego przykładem jest wspomniana wcześniej praca poświęcona Romanowskiemu. Przedstawia ona powstańca (ojca chrzestnego M. Romanowskiego) wspartego o ścięty pień drzewa i krzyż na mogile poety. Postać ukazana jest dynamicznie, z charakterystycznym ułożeniem ciała opartego swym ciężarem o ugiętą nogę. W rzeźbie zaskakuje duża ilość szczegółów stroju (czapka, kurtka zapięta na guziki, wysokie buty z wpuszczonymi w nie spodniami, powstańcza torba). Zaledwie kilkoma cięciami dłuta zaznaczone są sumiaste wąsy, nadające twarzy surowego skupienia. Zarówno krzyż jak i pień, o które oparta jest postać, posiadają prosty rysunek kory i mocno podkreślone słoje widoczne na ściętym drzewie. Mogiłę zdobi liść paproci. Rzeźba ma niezwykle poprawne proporcje poszczególnych elementów, ale przede wszystkim proporcje ciała przedstawionej postaci. Całość ma 0,32 m wysokości. Moim zdaniem, jest to najlepiej wykonana praca Grochowicza. Umieścić ją można na granicy sztuki ludowej i "stylowej". Dużą ilość detali zawierają niemal wszystkie małe rzeźby. Generalnie, rzeźby figuralne mają nienaganne proporcje, ale z reguły schematyczne rysy twarzy.
      Najchętniej Adam Grochowicz tworzył płaskorzeźby i powstało ich najwięcej. Początkowo były to płaskorzeźby dekorujące nagrobne stelle. Z czasem rozwinęły się one w schematyczne, niepełne rzeźby z detalami płaskorzeźbionymi. Obrazuje to jeden z wielu nagrobnych Chrystusów niosących krzyż. Postać posiada przestrzennie wykonaną głowę, ramiona i krzyż. Reszty dopełnia płaski rysunek dynamicznego ciała oraz szat z wieloma szczegółami. Odrębną grupę wśród płaskorzeźb stanowią prace wykonane w drewnie. Są to przeważnie portrety. Odznaczają się one dużym podobieństwem do postaci, które ukazują. Nie występuje tu schematyzm rysów twarzy, charakterystyczny dla pełnej rzeźby kamiennej. Płaskorzeźby w drewnie zawierają niezwykle dużo detali. Sam autor nazywał je obrazami.
      Dość specyficzne jest malarstwo człowieka, który w znacznej mierze poświęcił się jednak rzeźbie. Wspomniany wcześniej katalog wzorów pomników nagrobnych zawiera rysunki wykonane ołówkiem. Niektóre z nich kolorowane są kredkami. Rysunki ukazują nagrobki przestrzenne, co uzyskane jest grubością kreski i cieniowaniem ich fragmentów. Zupełnie inaczej wyglądają obrazy olejne. Są płaskie, schematyczne, przemawiające symbolami bez plastycznej miękkości.
      W pracach Adama Grochowicza przewijają się dwa zasadnicze tematy: religijny, prezentowany w nagrobkach i figurach przydrożnych oraz wojenny, ze szczególnym podkreśleniem martyrologii będącej wynikiem wojny. Niejako na marginesie pozostaje w tej twórczości motyw pracy, prezentowany jedynie w niewielkich figurkach, powstających przy okazji dużych dzieł. Bogate treści, jakie ukazuje jego działalność artystyczna, świadczą o stanie ducha rzeźbiarza. Zarówno przedstawienia sakralne jak i historyczne dowodzą, że musiał prowadzić samokształcenie w zakresie ikonografii oraz historii, nie tylko ostatniej wojny, choć temat ten pochłaniał go w znacznym stopniu. Jak mówił w żartach: "rzeźbię, by nie zmarnował się żaden kamień, ani nie było pustego miejsca na żadnej półce ni ścianie". Stąd tyle prac znajduje się w jego domu.
      Grochowicz rzeźbił w drewnie i wapieniu józefowskim. Znana jest mi jedna rzeźba kamienna wykonana w piaskowcu pińczowskim. Największe obiekty powstawały w kamieniołomie, nieco mniejsze w miejscu ich lokalizacji, zaś niewielkie we własnym warsztacie obok domu. Praca jego była dobrze zorganizowana i uporządkowana, ale nie prowadził rejestru tego, co wykonał. Posiadał sygnaturę, którą opatrywał duże rzeźby. We własnym domu zorganizował salę muzealną, gdzie gromadził dzieła na wzór ekspozycji muzealnej. Prace swe chętnie rozdawał tym, których one fascynowały. Trudno byłoby je dziś zinwentaryzować.
      Był człowiekiem bardzo skromnym, niewiele i niechętnie mówił o sobie. Zmarł nagle, w zadziwiających okolicznościach. Wiele tajemnic swego życia oraz pracy zabrał ze sobą. Nie wykształcił następcy. Zauroczona jego osobowością nie zdążyłam zapytać pana Adama, jak wyglądała jego praca od strony czysto technicznej, nie pokazał mi swojego warsztatu. Jego wolą było, aby zbiory zgromadzone w sali muzealnej przekazać w całości do muzeum.

Adam Grochowicz w swoim muzeum na tle panoramy wsi
"Samarytanki ze św. Piotrem i Pawłem", rzeźba w drewnie
"Kobieta przy żarnach", rzeźba wykonana w kamieniu józefowskim
Fot. Stanisław M. Orłowski




kontakt: Danuta Kawałko | design by Piotr Borowiec
góra stronymapa strony