Pomin nawigacje

Bruśnieński ośrodek kamieniarski


Przy każdej niemal drodze, na rozstajach oraz cmentarzach spotykamy kamienne krzyże zwane figurami, rzeźby świętych, kapliczki. Stawiano je w podzięce za odzyskane zdrowie, zniesienie pańszczyzny, w miejscach mordów i samobójstw, klęsk, czy też na grobach. Są to figury dziękczynne, pokutne, nagrobne. W zdecydowanej większości pochodzą z ludowych warsztatów kamieniarskich, działających w oparciu o miejscowe złoża.

Na ziemiach polskich istniały liczne, ludowe ośrodki kamieniarskie. Początkowo znane były z wyrobu kamieni młyńskich i obróbki kamienia budowlanego, z czasem z rzemiosła artystycznego. Wymienić należy: Wąchock i Wieluń, Kamionkę Rzeczycką, Kuźminę, Słobódkę Malinowską, Werchratę w cyrkule żółkiewskim, Zawadówkę w powiecie kamienieckim, Tuczną, Mełno, Rymanów i Folusz w powiecie jasielskim, Bartne i Przegon w powiecie gorlickim, Trzemieszną i Droginię w powiecie myślenickiem, Paczółkowice w powiecie chrzanowskim oraz najpopularniejsze na Roztoczu Środkowym Bruśno Stare w powiecie cieszanowskim.

Bruśno leży na jednym z najwyższych grzbietów Roztocza Środkowego, wśród lasów. Wieś rozciąga się u podnóża Góry stanowiącej źródło kamienia. Po raz pierwszy notowano ją w regestrze poborowym z 1531 r. Nazwa wsi pochodzi od słowa "brus", którym określano: większe bloki kamienne poddawane obróbce, kamienie leżące na powierzchni ziemi lub pod niewielką jej warstwą, służące do wyrobu kamieni młyńskich i żarnowych, kamienie służące do ostrzenia narzędzi żelaznych. Stąd miejsce obfitujące w brusy nazwano Bruśnem. Początkowo była to jedna wieś. W XVII w. powstało Bruśno Nowe, leżące obok Bruśna zwanego odtąd Starym. Na terenie Bruśna Starego (wg innych źródeł Bruśna Nowego), w 1785 r. powstała kolonia Deutschbach. Założyli ją koloniści niemieccy. Z czasem kolonię zwano z polska Polanką. Obecnie Bruśno Stare nie istnieje. Wieś spalona została w 1947 r. podczas walk ukraińsko-polskich, a jej mieszkańcy przesiedleni do ZSRR i na ziemie zachodnie. W 1962 r. rozebrano murowaną cerkiew. Do dziś zachował się jedynie cmentarz grzebalny w lesie.

Góra, u stóp, której powstało Bruśno, zbudowana jest z wapieni i szarych margli, wypłukiwanych miejscami przez liczne potoki, wypływające z wału Roztocza. Tradycja ośrodka kamieniarskiego sięga poł. XVI w. Najwcześniejsza wzmianka o kamieniarzach pochodzi z 1564-1565 r. Początkowo obrabiano tu kamień dla celów budowlanych, wytwarzano kamienie młyńskie i żarnowe. Twórczość artystyczna rozwinęła się prawdopodobnie na bazie działalności produkcyjno-użytkowej. Najstarsze zachowane krzyże pochodzą z k. XVIII w. Są to krzyże maltańskie. Niewykluczone, że wzorowano je na znanych tego typu krzyżach w Europie od XV w. Od połowy XIX wieku wzrosło zapotrzebowanie na figury przydrożne i nagrobne, co wiązać należy z uwłaszczeniem chłopów. W latach 1861-1863 kamienia bruśnieńskiego użyto na budowę drogi z Jarosławia do Bełżca. Z czasem kamienie młyńskie i żarnowe wykuwano jedynie na zamówienie, a obróbka kamienia skierowała się głównie ku rzemiosłu artystycznemu. Przed II wojną światową wyrabiano przede wszystkim figury i nagrobki, a także cokoły używane jako podwaliny pod drewniane budynki oraz słupy do parkanów.

Działki góry, na których wydobywano kamień, należały do mieszkańców Bruśna Starego. Bardzo rzadko mieli tu swoje odkrywki gospodarze Bruśna Nowego i Polanki. Pracą zajmowały się całe rodziny. Z reguły nie było podziału na tych, którzy pozyskiwali i tych, którzy rzeźbili. Po wydobyciu i przetransportowaniu kamienia, jego obróbka odbywała się w obrębie zagrody. Biegły kamieniarz przez tydzień rzeźbił przeciętny krzyż czy figurę, zaś bogato zdobioną i monumentalną - dwa tygodnie. Zbytem trudnili się specjalni "furmani", którzy rozwozili gotowe wyroby.

Furmani docierali aż po Lwów i Żółkiew, do Lubaczowa i Cieszanowa, Jarosławia, Rzeszowa, pod Przeworsk, do Albigowej pod Łańcutem i na północ po Tomaszów, Jarczów, Łaszczów, Dołhobyczów. Kamienie bruśnieńskie powszechnie trafiały do granic Galicji, a sporadycznie także poza granicę zaboru austriackiego. Spotkać je można w okolicy Zamościa, choć tu największe wpływy miał józefowski ośrodek kamieniarski.

Kamieniarze bruśnieńscy z reguły byli samoukami. Znajomość rzemiosła przechodziła w rodzinie z ojca na syna. Jest kilka rodzin, w których tradycja kamieniarstwa obejmuje wiele pokoleń. Wymienić należy rodzinę Chmielów. Już w 1765 r. Dymitr Chmiel był górnikiem (tak wówczas nazywano kamieniarzy). Rodzina mieszkała w przysiółku Chmiele. Jej członkowie trudnili się kamieniarstwem aż do ostatniego okresu istnienia ośrodka. W XVIII w. obróbką kamienia zajmowała się rodzina Hryców. Znani są również Lubyccy: najbardziej uzdolniony Piotr pracował przy grobowcu książąt Puzynów w Narolu; Stefan i jego syn Mikołaj (w 1945 r. wyjechał do ZSRR); Michał Lubycki z Polanki (posiadał własny katalog wyrobów, zmarł w 1947 r.) i jego syn Andrzej (zmarł w 1934 r.). Dwaj ostatni zwracali się już ku nowym formom, odchodząc od tradycyjnej sztuki ludowej. Rzeźbili także bracia Kuźniewicze. Grzegorz zwany "Artystą" terminował przed 1914 r. w jednym z zakładów krakowskich. Po 1918 r. wyjechał do Kanady. Był także w USA, gdzie prawdopodobnie rzeźbił statuę jednego z prezydentów. Pod koniec lat 20-tych powrócił do Bruśna Starego. Tu zastała go wojna. Zmarł w 1960 r. w Pomorzanach na Ukrainie. Jego twórczość odbiegała od szablonowego rzemiosła bruśnieńskiego. Równocześnie z Grzegorzem pracował Jędruch Kuźniewicz. W ostatnich latach przed II wojną światowa parali się kamieniarstwem bracia Podhoreccy: Iwan i Dymitr - "Bekas". Ten drugi nie został przesiedlony do ZSRR, przeniósł się do Bruśna Nowego, gdzie zmarł w 1947 r. Uczniem "Bekasa" był Adam Birnbach, bogaty gospodarz, który po wojnie zarzucił rzemiosło. Do II wojnie rzeźbił tradycyjnie Iwan Zacharko. W latach 60-tych obróbką kamienia trudnił się samouk, Mieczysław Zaborniak z Polanki.

Lista kamieniarzy bruśnieńskich jest dłuższa. Ostatni zaniechali swego rzemiosła, w większości około 1947 r. Po II wojnie światowej "Górę" eksploatowała Spółdzielnia Usługowo-Wytwórcza Kółek Rolniczych w Horyńcu. Pozyskiwano wówczas kamień na budowę dróg. Rzemiosło artystycznie nie znalazło się w zakresie prac spółdzielni. Obecnie, wg relacji mieszkańców Bruśna Nowego, kamieniołomy są zniszczone. Ich dolne partie zasypano okruchami skalnymi, wskutek rabunkowej eksploatacji kamienia.

W wyniku inwentaryzacji cmentarzy województwa zamojskiego, ustalono zasięg wpływów bruśnieńskiego ośrodka kamieniarskiego na terenie województwa oraz określono typy występujących tu nagrobków bruśnieńskich. Najstarszymi zachowanymi wyrobami rzeźbiarskimi są krzyże stylizowane na maltańskie. W większości pochodzą z początku XIX w. Na starym cmentarzu grekokatolickim w Kniaziach (d. Lubycza Kameralna), podczas prac konserwatorskich zinwentaryzowano taki krzyż, pochodzący z k. XVIII w. Krzyże maltańskie o wysokości do 1m, mają rozszerzające się na zewnątrz ramiona. Jedyną ich dekoracją są ryte ornamenty krzyży. Inskrypcje w postaci dat zgonu, najczęściej nieczytelne. Z czasem (ok. poł. XIX w.) pojawiają się prymitywne napisy na całej powierzchni. Krawędzie krzyży są rozmyte, z powodu struktury i trwałości kamieni, z których je wykonano. Umieszczone są bezpośrednio w ziemi lub w kamiennych podstawach o kształcie koła czy czworoboku, na poziomie gruntu. Występują na kilku cmentarzach grekokatolickich, między innymi: w Hrebennem, Kniaziach, Mostach Małych, Siedliskach, Teniatyskach, Wierzbicy, Żurawcach gm. Lubycza Królewska; przy d. cerkwi (ob. kościele św. Stanisława Kostki) w Hrubieszowie; przy cerkwi w Bełżcu; na cmentarzach cerkiewnych w Budyninie i Liskach - gm. Dołhobyczów; na miejscu d. cmentarza w Żulicach - gm. Telatyn, na cmentarzu grzebalnym w Szczepiatynie gm. Ulhówek.

Drugą grupę stanowią krzyże o rozszerzonej dołem belce pionowej, służącej za tablicę inskrypcyjną. Dekorowane są płaskorzeźbami Chrystusa, profilowanymi listwami na zakończeniu ramion, posiadają także trójlistnie zakończone ramiona. Krzyże o wysokości od 0,7 do 1,4 m, umieszczane są bezpośrednio w ziemi lub w podstawach na poziomie gruntu. Występują od 1 poł. do k. XIX wieku. Najstarsze o dekoracji skromnej, z czasem coraz bogatszej. Spotkać je można na wielu cmentarzach obrządku wschodniego w gminach: Bełżec, Dołhobyczów, Lubycza Królewska, Ulhówek.

W 4 ćw. XIX w. pojawiają się krzyże na słupach. Krzyże posiadają: płaskorzeźbione wizerunki Chrystusa oraz Chrystusa i dwóch Marii, ramiona zakończone prosto, trójlistnie i fazowane. Wykonane są z jednego bloku kamiennego. Słupy zdobione - profilowanymi gzymsami uskokowymi, wolutami, trójkątnymi frontonami, wnękami ze świątkami aniołów, matki Bożej, św. Mikołaja. Inskrypcje na tablicach wydzielonych płyciną. Oprócz krzyży na słupach występują figury: aniołów, Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, niezwykle rzadko Chrystusa. Nagrobki te spotyka się na wszystkich cmentarzach obrządku wschodniego w gminach: Bełżec, Dołhobyczów, Lubycza Królewska, Ulhówek oraz sporadycznie poza Galicją, w miejscowościach sąsiadujących z granicą d. zaboru austriackiego.

Na początku XX w. nastaje moda na nowy typ nagrobka. Jest to krzyż na postumencie kształtem zbliżonym do słupa, ale niższym o szerszej podstawie. Postument, podobnie jak słup, dekorowany jest: gzymsami, frontonami, wolutami, a także półkolistymi i trójkątnymi szczycikami oraz pilastrami na narożach. Pojawiają się także postumenty w postaci kopców kamieni zwanych skałkami oraz krzyże stylizowane na drewniane, z licznymi żłobieniami na wzór kory drzewa. Krzyże zdobione są cierniami, wieńcami i nadal wizerunkami Chrystusa, choć często już tylko głowy w koronie cierniowej. Te nagrobki występują niemal na wszystkich cmentarzach obrządku wschodniego, a także rzymskokatolickich, w zasięgu wpływów ośrodka bruśnienskiego.

Niespotykany gdzie indziej typ nagrobka występuje na cmentarzu grekokatolickim w Wierzbicy gm. Lubycza Królewska. Jest to nagrobek figuralny, przedstawiający rzeźbę niewiasty opartej o złamaną kolumnę przykrytą materią. Kobieta w długiej, powłóczystej szacie i welonie na głowie. W jednej ręce trzyma wianuszek z kwiatów, w drugiej welon, którym ociera oczy z łez. Rzeźba ustawiona na postumencie. Tego typu nagrobków jest kilka i wszystkie wyszły spod jednego dłuta. Niewykluczone, że wykonał je Kuźniewicz Grzegorz zwany "Artystą" po powrocie z Ameryki (pochodzą z lat 20-tych).

Bruśnieńscy kamieniarze wykonywali także stelle na żydowskie cmentarze. Zamówienia realizowane były wg posiadanego rysunku, ozdób i liter. Często jednak inskrypcje wykuwali sami Żydzi lub wspólnie z rzeźbiarzami bruśnieńskimi.

Podczas inwentaryzowania zamojskich cmentarzy jedynie na dwóch znalezione zostały sygnatury kamieniarzy z Bruśna. Nagrobek z 1930 r. na starym cmentarzu grekokatolickim w Kniaziach (d. Lubycza Kameralna) wykonał P. Łjubnickij, zaś kamienną figurę Matki Bożej z dzieciątkiem (1930 r.), na nowym cmentarzu grekokatolickim (d. Lubycza Kniazie) rzeźbił S. Daniś z Bruśna Starego. Świadczy to o braku zwyczaju podpisywania swych prac.

Przedstawiona analiza dotyczy cmentarzy, ale można odnieść ją także do figur przydrożnych, różniących się od nagrobków jedynie inskrypcjami.

Bruśnieński ośrodek kamieniarski należy do przeszłości. Pozostały po nim dość liczne dzieła sztuki, zachwycające swym pięknem po latach. Współcześnie zastąpiły kamień niepodzielnie panujące płyty betonowe i lastrykowe. Jakie wnioski wysnują potomni na widok tych dzieł?


Literatura
- Cząstkiewicz Z.: Kamieniarstwo ludowe w d. pow. lubaczowskim: Praca magisterska w UMCS Lublin pod kierunkiem dr J. Góraka. Lublin 1981
- Gajerski S.F.: Materiały źródłowe tyczące historii bruśnieńskiego ośrodka kamieniarskiego okresu gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej w: Polska Sztuka Ludowa, XXIII: 1969, nr 3/4
- Kawałko D. Katalog cmentarzy woj. zamojskiego. PSOZ Zamość 1995
- Lew S.: Ludowy ośrodek kamieniarski w Bruśnie pow. Lubaczów w: Rocznik Przemyski, XI: 1967
- Wolski K.: Z badań nad kamieniarstwem ludowym na Roztoczu w: Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie, t.1: 1966.

Fotografie
- Krzyż "bruśnieński" z pocz. XIX w. (fot. St. Orłowski)
- Teniatyska. Nagrobek z połowy XIX w. (fot. st. Orłowski)





kontakt: Danuta Kawałko | design by Piotr Borowiec
góra stronymapa strony