Pomin nawigacje

SEMINARIUM ARCHEOLOGICZNE


      11 lutego br w Collegium Novum Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Zamościu odbyło się seminarium archeologiczne Organizatorem seminarium obok WSZiA był Zamojski Ośrodek Metodyczny, W jego programie znalazły się:

  • wykład otwarty prof dr hab. Andrzeja Kokowskiego "Archeologia regionu zamojskiego jako element europejskiego dziedzictwa kulturowego"
  • warsztaty metodyczne dla nauczycieli historii
  • zwiedzanie wystawy "Archeologia Regionu Zamojskiego"


      Seminarium zgromadziło archeologów, muzealnikow i regionalistów, dużą grupę młodzieży szkół średnich, studentów oraz słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
      Profesor Kokowski w niezwykle barwnym i dynamicznym wykładzie dowodził, ze warto jest budować w sobie szacunek do spuścizny, jaką pozostawiły po sobie ludy, które często zatraciły się w pomroce dziejów. Ukazał Zamojszczyzny jako region wdzięczny dla poszukiwań archeologicznych. Region, który ze względu na bliskość rozległych obszarów Europy południowej i wschodniej przyciągał zarówno greckich kolonistów, stepowe ludy zamieszkujące krańce kontynentu, jak i ludy północy, które traktowały nasze tereny jako obszar tranzytowy dla kontaktów z cywilizacjami południowo-wschodniej części kontynentu. Wszystko to znalazło odbicie w archeologicznych znaleziskach tej części Polski.
      W wykładzie poruszone zostały także i inne niezwykle ważne aspekty odkryć archeologicznych. Otóż zdobywanie wiedzy o pradziejach nie jest wyłącznie domeną archeologów. Często niezwykle atrakcyjne znaleziska są dziełem przypadku. Dokonują ich ludzie nie zdający sobie sprawy z ich wagi. Odkrycia takie ukierunkowują archeologów na podjęcie badań. Sytuacji takiej sprzyja edukacja społeczeństwa, prowadzona poprzez media. Rodzi ona jednak także i inne niebezpieczeństwo. W ostatnich czasach pojawiło się nowe hobby. Posiadacze wykrywaczy metali, w poszukiwaniu nowożytnych militariów przemierzają pola bitew, parki podworskie, okolice starych siedlisk, trafiając na starożytne zabytki zabierają je do anonimowych kolekcji. Zabytki w ten sposób tracą swoje metryki miejsca i okoliczności odkrycia. Jednym słowem zostają one wyrwane z kontekstu, który często mówi więcej niż sam zabytek. Tym samym zostają stracone jako źródło informacji o pradziejach.
      Podczas warsztatów metodycznych, nauczyciele historii mogli dowiedzieć się o "Najstarszych formach osadnictwa na Zamojszczyźnie w świetle wykopalisk archeologicznych".
      Wystawa "Archeologia Regionu Zamojskiego", którą oglądać można było od 10 lutego do 5 kwietnia w Collegium Novum, zawierała eksponaty obrazujące przegląd kultur występujących na terenie regionu. Prezentowane zabytki pochodziły ze zbiorów Muzeum Zamojskiego, Muzeum im Janusza Petera w Tomaszowie Lubelskim oraz Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków Pracowni Terenowej w Zamościu. Dużym zainteresowaniem cieszył się zespół wczesnośredniowiecznych narzędzi z Jurowa, zabytki z okresu rzymskiego z Ulowa, naczynia ceramiczne kultury łużyckiej. Szczególną uwagę zwiedzających zwracał enkolpion z okolic Małkowa.
      Nazwa enkolpion wywodzi się z języka greckiego. W tłumaczeniu na język polski oznacza napierśnik. Enkolpion z okolic Małkowa to otwierany krzyż, tak skonstruowany, by mógł pomieścić relikwie. W Polsce znanych jest (opisanych przez Marcina Wołoszyna w artykule "Archeologiczne zabytki sakralne pochodzenia wschodniego w Polsce od X do polowy XII f wieku" zamieszczonym w katalogu do wystawy "Cerkiew wielka tajemnica" zorganizowanej przez Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie w 2001r.) dziewięć takich enkolpionow (z Przemyśla, Czermna, Myczkowcow, Gródka nad Bugiem i Trepczy). Autor artykułu nie wiedział o zabytku z Małkowa ze zbiorów Muzeum Zamojskiego, identycznym z opisywanymi. Krzyże wykonane zostały w Kijowie, gdzie znaleziono nawet formę do ich odlewania. Wytwarzano je w związku z zagrożeniem ze strony Tatarów, którzy najechali w latach 1237-1238 północno-wschodnie ziemie Rusi, a w 1239r. pojawili się pod Kijowem. Zdobycie Kijowa w 1240r. kończy okres produkcji krzyży.
      Enkolpion ma formę krzyża greckiego, którego każda z belek kończy się okrągłym medalionem. U nasady medalionów znajdują się po dwie łezki. Awers krzyża przedstawia ukrzyżowanego Chrystusa. W medalionach zamieszczono wizerunki Marii, św Jana, św, Mikołaja 3 św Grzegorza. Na rewersie widnieje Matka Boża Orantka, zaś w medalionach święci Kosma, Damian, Piotr i Wasal. Na obu stronach krzyża znajdują się napisy wykonane w lustrzanym odbiciu.
      Krzyże miały bronić ich posiadaczy przed zagrożeniem w konflikcie z wrogiem, za sprawą Matki Bożej, pośredniczki między ludźmi i Bogiem, której kult był szczególnie rozwinięty na Rusi.
      Omawiane enkolpiony należą do stosunkowo często odkrywanych. Z samej Rusi znanych jest ponad 90, Spotykane są także w Polsce, Besarabii, Rumunii, Bułgarii, na Węgrzech, Powołżu i północnym Kaukazie. To szerokie ich rozprzestrzenianie świadczyć może o śladach pobytu uciekinierów ruskich lub jeńców tatarskich na terenach, gdzie je znaleziono, ale także o szerokich i ożywionych kontaktach ruskich z ościennymi krajami.
      Duże zainteresowanie, szczególnie młodzieży, archeologią stawia wciąż nowe wyzwania dla muzeów, galerii, ale także i szkół do popularyzowania wiedzy pradziejowej.





kontakt: Danuta Kawałko | design by Piotr Borowiec
góra stronymapa strony